Opasinki. Tutorial. Photoshop. I Am Legend.

Właśnie znalazłem ciekawe video traktujące o produkcji filmu “I Am Legend“: motion capture, 3D, matte painting doskonale połączone razem - ogrom pracy, który tak naprawdę można docenić dopiero po obejrzeniu takiego filmu.

W PsdTuts ukazał się tutorial Tomasza Opasińskiego “Demolition made easy
pokazujący jak zniszczyć budynek.. za pomocą Photoshopa oczywiście. Szkoda tylko, że tutorial dostępny jest tylko dla ludzi posiadających płatny dostęp ‘premium’ do serwisu. Jak już jesteśmy przy twórczości Tomasza to warto nadmienić, że Graphic Exchange opublikował wywiad ilustrowany dużą ilością jego plakatów. Podziękowania dla Radka za linka.

Tomasz Opasiński. Plakat.

Do pokaźniej kolekcji (prawie 700) plakatów Tomasza Opasińskiego dołączyły ostatnio prace do filmów Hellboy 2, The Dark Knight, Sukoyaki Western Django, Henry Poole is Here czy Journey to the Center of the Earth. Pewnie jakiś film pominąłem, ale trudno spamiętać co już było, a co jest nowe w gąszczu siedmiuset plansz.

Tomasz Opasiński. Plakat.

Tomasz Opasiński. Plakat.

Nie łatwo znaleźć wszystkie, ale podejrzewam, że do Hellboy 2 plakatów jest lekko ponad dwadzieścia i można tam znaleźć naprawdę smakowite kąski jak i dość nietypowe, odważne plakaty (np. ten z kotem czy w koszuli).

Tomasz Opasiński. Plakat.

Do filmu Dark Knight doliczyłem się ponad dziesięciu piętnastu. W porównaniu z oficjalnymi są bardziej statyczne, ale dla mnie kolorystyka w nich rządzi. Jeśli chcesz obejrzeć plakaty w większej rozdzielczości to zapraszam (wpraszam? :) na stronę Tomasza.

All trademarks and copyrights are the property of their respective owners.
Oficjalna strona Tomasza Opasińskiego

Mammoth. 9gods.

Mammoth” to grafika zrobiona na co miesięczny konkurs magazynu Advanced Photoshop,w którym mamy do dyspozycji trzy zdjęcia i co najmniej jedno trzeba użyć w swojej pracy. Ja użyłem półtora plus dorzuciłem około dwudziestu innych (niektóre z nich). Przyznaję “Mammoth” to dość niewyszukany tytuł, ale prawdę mówiąc bardziej mnie fascynuje, że mamut po angielsku pisze się przez dwa “m”, a nie “o” niż wymyślanie nazwy dla grafiki :)

Gra Wiedźmin. The Witcher Game.

Kilkadziesiąt godzin grania i zarwanych kilka nocy do 4 nad ranem, ale w końcu przeszedłem “Wiedźmina“. Nie jestem typem gracza, a ostatni raz grałem tak intensywniej w “Age of Mythology” z rok temu. Ale “Wiedźmin” jest szczególny, wciąga od razu i nie chce wypuścić. Naprawę nigdy mi się nie zdarzyło tak zarywać nocy dla gry, no, przynajmniej nie w ostatniej dziesięciolatce.

Dwie najsilniejsze strony gry to fabuła i lokacje. Historia zbudowana jest bardzo ciekawie, posiada wiele wątków pobocznych i naprawdę twórcom należą się słowa uznania. Fabuła to nie banał w stylu, przynieś głowę smoka a ocalisz świat od zagłady. Historia jest złożona i mimo iż kręci się wokół konfliktu dwóch grup zawiera w sobie mnóstwo bohaterów, postaci pobocznych, intryg, zwrotów akcji. Do dwóch opozycyjnych stron dołączają się kolejne oraz interesy monarchów. Fabuła jest naprawdę przemyślana, rozległa i interesująca. Brawa dla niebanalności!

Gra Wiedźmin. The Witcher Game.

Lokacje są po prostu przepiękne! Bagna, pola, zamek, jeziora, wioski i miasta czy cmentarze zrobione są w najdrobniejszych detalach. Wszystko zachwyca rozmachem, klimatem i pięknem krajobrazu. Mam dość słabą kartę graficzną, ale mimo wszystko gra wygląda wspaniale. Jeśli chodzi o lokacje to gra bije wszystko co do tej pory widziałem w grach. W grze mamy podział na dzień i noc, a właściwie to płynnie mijają godziny a w raz nimi zmieniają się warunki atmosferyczne. Można podziwiać piękne zachody słońca, moknąć w ulewie i burzy czy biegać w ciemnościach nocy. Absolutnie genialny pomysł i świetna realizacja. W zależności o godziny zobaczymy pracujących lub bawiących się ludzi, a w nocy niektórzy będą spać. Potwory szczególnie upodobały sobie ciemności, także bieganie w nocy po bagnach jest ryzykowne, ale często konieczne.

Bardzo podoba mi się także sposób w jaki dostajemy zadania do wykonania i cała ich mechanika. Czasami co prawda zbyt to ułatwia sprawę i po chwili nawet nie starasz się nic zapamiętać, bo wiesz, że wszystko jest zapisane w notatniku i gra sama upomni się o kolejny etap. Mimo wszystko fajne rozwiązanie i pokonywanie kolejnych etapów zadania daje dużo satysfakcji i oczywiście rozwija naszą postać.

Gra Wiedźmin. The Witcher Game.

Sama gra jak i jej otoczenie w postaci intro czy opakowania są zrobione profesjonalnie i bardzo się cieszę, że zrobili to akurat Polacy. Mogą być naprawdę dumni ze swojej pracy. Dla mnie gra “Wiedźmin” mimo iż są w niej rzeczy, który można by usprawnić ma 10/10 punktów. Absolutny wypas pod każdym względem: grafika, muzyka, fabuła, logo, strona www, pomysł, szkice, wykonanie, intro czy materiały dodatkowe.

oficjalna strona: The Witcher

Edinburgh Fringe 2008. 3faeries. Aleksandra Gruszczynska Photography.

Edynburski Fringe huczy za oknem, a ja obkupuję się w bilety na występy kilku świetnych komików. Wśród nich: Danny Bhoy, Rhod Gilbert, Nina Conti, Markus Birdman i ponownie Stephen K Amos. Chyba zrezygnuję z Jimmiego Carra, bo za dużo kombinowania z biletami.

Royal Mile oczywiście zapchana tysiącami ludzi, a to za sprawą występów ulicznych. Są wszyscy: muzycy, kuglarze, komicy i małe teatry. Poniżej kilka fajnych fotek, które zrobiła Ola.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Get the Flash Player to see this player.

Właśnie wróciłem z przyjaciółmi występu Stephena K Amosa. Wszyscy uśmiali się prawie do łez mimo iż nie przepadają za stand up comedy. Występ rok temu podobał mi się bardziej, wydaje się, że był bardziej spójny i obfitował w więcej dowcipów, ale mimo wszystko zrywaliśmy boki i gorąco polecam każdemu zobaczenie Amosa na żywo. Koleś jest genialny, a publiczność wybucha salwami śmiechu dosłownie do chwilę.

Stephen K Amos na YouTube

Get the Flash Player to see this player.

Międzynarodowy Festiwal Teatralny i Edinburgh Fringe 2008 jeszcze oficjalnie się na zaczęły, ale można już oglądać pierwsze przestawienia. Całkowicie spontanicznie poszedłem dziś na stand comedy w wykonaniu Marka Watsona. Nie dość, że przedpremierowo bilet kosztował jedynie £5 (standardowo £14) to miejsce w którym jest show jest 15m od mojego okna. Chociaż przyda się to jedynie kilka razy, na co dzień niestety słyszę od rana do nocy setki ludzi rozmawiających głośno w kolejce, cofające ciężarówki z ich nieznośnym dźwiękiem ostrzegającym i odgłosy parkujących samochodów.

Mark Watson jest Walijczykiem, mówi z akcentem, który trochę brzmi jak francuski i dosłownie nawija bez przerwy na oddech. Nieustający potok słów plus bardzo duża szybkość z jaką mówi na początku trochę dały mi się we znaki i musiałem mieć chwilę na asymilację. Co ciekawe na filmiku z YouTube z Australii mówi wolno (filmik powyżej). Może nie wierzy w ich naturalne zdolności do przyswajania ;)

Show był śmieszny, ale pod koniec zbyt duża ilość improwizacji i powtórzeń spowodowała, że wszystko trochę oklapło. Co zresztą sam Mark zauważył, obiecał poprawę jutro i zwiał ze sceny. Ogólnie było zabawnie, a Watson jest bardzo dobry w swoim fachu.

ps. Od strony logistycznej tegoroczny Fringe trochę kuleje. System zamawiania nie do końca działa jak trzeba a kolejki po bilety są przeogromne.

Batman. The Dark Knight.

  • Dobry film, ale żeby od razu najlepiej sprzedający się w historii kina ?
  • Heath Ledger gra świetnie, ale plotki o Oskarze wydają się być przesadzone. Chociaż życzyłbym mu tego.
  • Batman jest jednym z najbardziej realistycznych komiksów o superbohaterach, szkoda, że parę motywów w filmie odbiera mu tej realności.
  • Zbyt brutalny jak na klasyfikację 12A jak na mój gust. Nie zabrał bym 12 letniego syna na ten film.
  • Ci, którzy ekscytują się na myśl o obejrzeniu tego filmu nie będą rozczarowani. Marudy i kobiety (co wrażliwsze) mogą mieć baaardzo długi seans.
  • Podoba mi się, że film nie skupia się całkowicie na jednej, dwóch postaciach. Cała gama ciekawych charakterów to fajny zabieg, chociaż przez to niektóre z nich są trochę płaskie. Mimo wszystko film jest przez to mniej sztampowy. Z drugiej strony nie tak dużo Jokera w filmie jakby się mogło wydawać.
  • Obsada - rewelacja: Christian Bale, Heath Ledger, Aaron Eckhart, Maggie Gyllenhaal, Morgan Freeman, Michael Caine, Gary Oldman, Eric Roberts, Cillian Murphy.
  • Wydaje mi się też, że niektórych złych bohaterów wciśnięto na siłę.
  • Muzyka - rewelacja.
  • Głos Batmana - po parunastu minutach można się przyzwyczaić.
  • Obrodziło plakatami Batmana dość mocno i te niepomazane przez Jokera mi się podobają. Nawet pomimo paru niezłych umoczeń a’la “fizyka nas nie obowiązuje”. Podoba mi się też, że film jak i plakaty utrzymane są w jednolitych tonach: Batman Begins był w brązach, The Dark Knight w granatach. Kolejnej części pozostają już chyba tylko szarości?
  • Z filmów Nolana myślę, że “Prestige” bije Batmana o głowę.

The Dark Knight - oficjalna strona

Get the Flash Player to see this player.

W końcu filmik dzięki, któremu ludzie którzy nigdy nie trenowali Kendo mogą zobaczyć co się dzieje hehehe. Film kręcony na zawodach za pomocą specjalnej kamery (high speed camera), dzięki której można oglądać wszystko w zwolnionym tempie i wciąż mieć wystarczającą płynność obrazu.

Dwie uwagi:

  • Shinai jest zrobiony z listw bambusowych i łatwo się go nie wygina. To co widzicie na filmie, że wyglądają one jak gumowe to tylko wrażenie, w rzeczywistości są sztywne. Jednym słowem chłopaki nie głaszczą się lekko po głowach :)
  • W filmie pokazane są sceny w których mierzy się czas ataku. Przy takich szybkościach nic dziwnego, że znajomi nie chcą oglądać zwykłych filmików - nie są wstanie zobaczyć co się właściwie stało :)

Foto: All Japan Kendo Federation

Siedzę właśnie nad projektem strony i od czasu do czasu zerkam przez okno na zewnątrz, a tu nagle na parking za domem wjeżdza dziwny samochód.  Zwykły, czarny, osobowy ale ze słupem na dachu, na którym zamocowane jest kilka(naście) kamer filmujących aparatów robiących zdjęcia we wszystkich kierunkach. Widziałem już takie samochody policyjne, ale ten wyglądał inaczej, na dodatek policja raczej nie wjeżdża w spokojną ślepą uliczkę.

Wygląda mi na to, że to był Google street view car więc oczywiście przekazałem znak “pokoju”. Sprawdzę za jakiś czas i jeśli mam rację i Edynburg będzie miał “street view” to będę pokazywał znajomym nasz samochód na mapie.

ps. Sprawdzam różne strony i na 99% to był samochód Google.

Photo by A. Haggis. Full size version at Pda blog.

 1 2 3 4 5 6 7 8 ..21 22 23 Następna